środa, 1 lipca 2015

Zwycięzcą jest...

Przepraszam, że piszę z takim opóźnieniem, ale zupełnie zapomniałam, że w sobotę miałam zrobić losowanie zwycięzcy rozdania:)

Wygrała: Greenfrog:) Gratulacje!

Zapraszam do kontaktu w celu odbioru nagrody.

wtorek, 23 czerwca 2015

Pomysł na prezent DIY - śmieszna gra

Dzień dziecka już co prawda za nami, ale zbliżają się wakacje i mam dla Was propozycję na własnoręczne wykonanie gry. Może na kolejny dzień Taty?:) Zainspirowała mnie gra, którą widziałam w mini klubie podczas naszych majowych wakacji.

Po powrocie postanowiłam zrobić sobie własną wersję, przy robieniu była masa zabawy – Evcia jako modelka tak się rozkręciła, sami zobaczcie


Sama gra polega na robieniu śmiesznych min przedstawionych na kartach, ich zapamiętywaniu i odgadywaniu przez partnera. Ale po kolei:
  • Zacznijmy od wykonania 18 zdjęć ze śmiesznymi minkami/buźkami naszych dzieci.
  • Zdjęcia możemy poddać lekkiej obróbce i dodać do nich wesołe cliparty, emotikony. Zdjęcia mogą być kolorowe lub czarnobiałe, wszystko kwestia Waszego wyboru.
  • Następnie tworzymy kolaże według następującego schematu
    • 2 te same zdjęcia na jednym obrazie

    • 4 zdjęcia na jednym obrazie (po 2 różne zdjęcia) 

  • Następnie musimy wydrukować – wywołać –czarno białe lub kolorowe zdjęcia.
  • Poprzycinać i przykleić na arkusze w dwóch kolorach (np. czerwone i niebieskie), tak aby powstały dwa komplety.
W sumie musimy posiadać 72 karty:
  • 18 dużych kart w kolorze A
  • 18 dużych kart w kolorze B
  • 18 małych kart w kolorze A
  • 18 małych kart w kolorze B
Zasady gry
  1. Główny cel to zapamiętanie grymasów i odgadniecie ich w jak największej ilości przez Waszego partnera.
  2. W grze może brać od 3 do 5 osób, w wieku od 5 lat

Wersja gry w przypadku 4 graczy
  • Dzielicie się na zespoły dwuosobowe, następnie ustalacie między sobą gracza A i gracza B.
  • Gracz A pokazuje śmieszne miny, a gracz B będzie musiał odgadnąć, co pokazuje jego partner. Drużyna numer 1 gra czerwonymi kartami, a drużyna numer 2 niebieskimi. Gracze A grają dużymi kartami, a gracze B małymi.
  • Gracze B losują od swojego partnera 6 kart, bez podglądania. Gracze A odkładają pozostałe 12 kart na bok, i zabierają od graczy B te 6 kart, które oni wylosowali. Gracze A zapamiętują karty i w momencie jak są gotowi mówią stop, wtedy obydwoje muszą odłożyć karty obrazkami do dołu.
  • Gracze B biorą do ręki swoje 18 kart i próbują odgadnąć miny pokazywane przez swoich partnerów. W momencie jak graczowi B wydaje się, że rozpoznał minę to, układa przed nim kartę, która ją odwzorowuje.
  • Gra się kończy gdy jeden z graczy B, ułoży 6 kart. Wtedy wszyscy gracze A porównują swoje duże karty z małymi kartami graczy B.  Jeżeli mała karta pasuje do dużej to znaczy, że grymas został odgadnięty. W takim przypadku taka mała karta jest zatrzymywana i oznacza 1 punkt.
Runda druga
  • W grze biorą udział tylko te karty, które nie brały udziału w rundzie pierwszej lub nie zostały odgadnięte w pierwszej rundzie.
  • W tej rundzie role się zamieniają – gracze A stają się graczami B.
  • Wygrywa drużyna z największą ilością punktów.
Wersja dla 3 lub 5 graczy
  • Gracz numer 1 losuje 7 dużych kart z jednego zestawu, nie musi ich zapamiętywać.
  • Pozostali gracze (czyli 2 lub 4) układają zestaw 18 małych kart przed nimi – obrazkami do góry. 
  • Gracz numer 1 rozpoczyna pokazywanie śmiesznych min, kto pierwszy odgadnie daną minę to wybiera odpowiednią małą kartę z kart leżących przed nimi. 
  • Wygrywa ten kto uzbiera najwięcej małych kart, czyli punktów.
Powodzenia:)

czwartek, 11 czerwca 2015

Mój pierwszy milion:) plus ROZDANIE, CANDY

Uroczyście donoszę, że Uroczyste Chwile przekroczyły swój pierwszy milion  wyświetleń:), niesamowicie mnie to ucieszyło i było miła powakacyjną niespodzianką. Na tę chwilę czekałam cztery lata, i był to czas lepszych i gorszych momentów. Chwil kiedy wątpiłam w dalszy sens istnienia bloga i chwil kiedy nabierałam energii do dalszego działania.

Blogowanie, jak to się zaczęło
A wszystko zaczęło się, gdy będąc na urlopie macierzyńskim szukając chwili dla siebie i momentu oderwania myśli od pieluszek i zmiksowanych zupek postanowiłam zbierać myśli w postaci bloga. Początkowo miał to być blog poświęcony wyłącznie świętom i imprezom i pomysłom na prezenty lub dekoracje, które możemy zrobić sami.

Co mi pomaga opanować strach przed pisaniem
Na początku największą trudnością było dla mnie sklecenie choćby kilku słów, a samo napisanie posta dłuższego niż 50 wyrazów było wyczynem. Niestety pisanie zawsze było moją piętą achillesową i nadal się tego intensywnie uczę, ale po tych czterech latach czuję się o wiele śmielej w tym temacie.

  • Bardzo dużo dała mi książka Joanny Wrycz-Bekier Webwriting. Profesjonalne tworzenie tekstów dla internetu. Jest w niej sporo praktycznych porad, które ułatwiają pozbieranie myśli.
  • Zaczęłam też czytać inne blogi - nie wiem dlaczego, ale wcześniej tego praktycznie nie robiłam, teraz czytam je codziennie i uważam, że blogi są aktualnie ciekawsze niż duże portale lub magazyny.
  • Czytam blogi zarówno te o samym blogowaniu, jak i o pisaniu – sporo na nich przydatnej wiedzy, która pomaga mi później coraz lepszej jakości posty. Dzięki nim poznałam też narzędzia do obróbki graficznej inne niż picassa:)

Jak ważne są dobrej jakości zdjęcia
Moje pierwotne założenia tworzenia instrukcji typu zrób to sam, gdzie krok po kroku pokazywałabym jak wykonać daną rzecz okazało się znacznie trudniejsze niż myślałam. Małe mieszkano, brak wolnej przestrzeni  i dwójka małych dzieci oraz problem ze zrobieniem zdjęć. O pomoc poprosiłam więc koleżankę, która dała mi kilka prostych wskazówek, dzięki, którym staram się, a by moje zdjęcia były coraz lepsze. Daleko mi jednak do tych do których dążę. Ale pracuje nad tym..

Blog, to żywy organizm
Moje wstępne założenia, zmieniają się każdego dnia, to nad czym cały czas pracuję to częstotliwość umieszczania postów. Z wielu źródeł poradnikowych, wiem, że jest to bardzo istotne dla samej oglądalności bloga, jeżeli chce się o nim myśleć w kategoriach innych niż tylko frajda z blogowania. Bo jeżeli chcemy zdobyć stałych czytelników to należy ich przywiązać do czytania nas:) Moim marzeniem na najbliższe miesiące jest zdobycie grona czytelników, którzy będą wracali na bloga, a jeżeli jeszcze od czasu do czasu zostawią na nim ślad w postaci komentarza to w ogóle będzie super.

Co dalej
Zmienia się tematyka moich postów, celem na najbliższe miesiące będzie udział we wspieraniu polskich rękodzielników, osób z pasją do tworzenia rękodzieła. Chciałabym, aby mogli na blogu pochwalić się swoimi pracami i zdobyć nowych klientów. A poza tym mam nadzieję nadal traktować bloga, jako przyjemność,  a nie obowiązek ze ściśle określonymi terminami publikacji. Chciałabym też dzięki niemu zdobywać nowe umiejętności i poznawać ciekawych ludzi z pasją:)

Rozdanie, Candy, Giveaway
Aby uczcić ten pierwszy milion, przygotowałam drobny prezent – maskotkę, którą wydziergam na szydełku dla jednego z czytelników mojego bloga.


Zasady powyższego Candy są następujące:

  • Pozostaw komentarz pod tym postem z chęcią wzięcia udziału w zabawie i umieść podlinkowany baner (podlinkuj go do posta z Candy) na swoim blogu. Jeżeli nie posiadasz bloga to w komentarzu zostaw swojego maila, a link do posta umieść na portalu społecznościowym.
  • Zapisy trwają do 26 czerwca, a Candy obowiązuje jedynie na terenie Polski.
  • Natomiast 27 czerwca losowanie i ogłoszenie zwycięzcy.
  • Jeżeli macie ochotę możecie też dodać do obserwowanych mój blog: http://www.uroczystechwile.pl/ 

Pozdrawiam ciepło i zapraszam do zabawy!

poniedziałek, 8 czerwca 2015

Uroczyste chwile na wakacjach... Ślub na plaży

Ostatni tydzień był dla mnie wyjątkowy, wspólny wyjazd rodzinny i świętowanie dnia mamy i dziecka w słonecznej Grecji. Pełen relaks i beztroska, oczywiście ograniczona o potrzeby dwu i pięciolatka, ale zawsze:)

Na wyjazd standardowo zdecydowaliśmy się w ostatniej chwili, tym razem padło na wyspę Kos, położoną zaledwie kilka kilometrów od wybrzeży Turcji.





Rowerem przez wyspę Kos
A to co nas urzekło chyba najbardziej to niesamowite ścieżki rowerowe wzdłuż wybrzeża. Dzięki temu dni spędzaliśmy nie tylko na plaży lub basenie, ale właśnie aktywnie na rowerkach.

Na wyspie jest mnóstwo wypożyczalni i za 5-6 euro można mieć rower z siedziskiem dla dziecka w cenie, jako że Evcia na siedzisko jest już za duża to dla niej wypożyczaliśmy rower z przyczepką lub tandem. Co było rozwiązaniem wręcz idealnym, bo mała miała frajdę, a my większe poczucie bezpieczeństwa niż gdyby miała sama jechać na mniejszym rowerze (chociaż takie też były dostępne).



Część wyspy w której był nasz hotel był stosunkowo płaska, więc same wycieczki były przyjemnością, a widok palm i turkusowego morza to dawka niezapomnianych wspomnień ładujących baterie na najbliższe miesiące.



Ślub na plaży

Podczas tego tygodnia, mieliśmy też okazje być świadkami trzech ślubów na plaży, we wszystkich przypadkach były to śluby par brytyjskich. To doświadczenie i obserwacje z nim związane dały mi do myślenia. 

Zawsze towarzyszył mi w głowie obraz, że ślub na plaży w „ciepłym” kraju musi być czymś niesamowicie romantycznym i pięknym samym w sobie. Trochę te moje wizje zostały jednak zburzone, bo zamiast tego zobaczyłam grupę ok.60 słabo skoordynowanych, wakacyjnie nastawionych osób, dla których sam ślub był tylko przerwą pomiędzy drinkami z opcji AI, a kąpielami w basenie. Panny młode były za to spocone i wyraźnie rozczarowane zachowaniem swoich gości.

Co  w takim razie można by zrobić, aby ślub na plaży był jednak wydarzeniem romantycznym:

  • Po pierwsze niezwykle istotny moim zdaniem jest wybór pory dnia, celowałbym bardziej w godzinę 19 lub 20, niż 15-16. Temperatura jest dużo przyjemniejsza, a na samej plaży jest intymniej.
  • Intymność takiego wydarzenia to kolejny ważny element, ja zdecydowanie nie polecałabym dużych hoteli i plaż do nich przyległych. Tłum wczasowiczów wcale nie musi być tego dnia najbardziej pożądanym gościem. Lepiej też wybrać termin przed lub poza sezonem.
  • Strój – szpilki i bankietowe kreacje słabo się sprawdzają, piasek to zdecydowanie nie jest ich przyjaciel. 
  • Ilość gości, z tego co zauważyłam, to w tym przypadku opcja typu moje wielkie greckie wesele romantyczności nie sprzyja, a wpływ wakacyjnego kurortu na atmosferę robi swoje.

Tyle mogę powiedzieć czerpiąc jedynie z obserwacji:)

Tymczasem życzę Wam udanego i ciepłego tygodnia:)

piątek, 15 maja 2015

5 pysznych i szybkich przystawek na impreze

W miniony weekend świętowaliśmy imieniny moje córci Evci, jak zwykle, przed imprezą miałam dylemat, co przygotować do jedzenia - na słodko, czy może coś bardziej konkretnego. Chciałam jednak zrobić coś innego niż sałatki i talerz z wędlinami, żeby było ciekawiej postawiłam na same przystawki, zakąski w stylu śródziemnomorskich tapas/mezze. Dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić 5 prostymi przepisami na pyszne i szybkie do przygotowania przystawki na imprezę.. 


Jako pierwsze Ziemniaczane placuszki z wędzonym łososiem i śmietankowym serkiem ze świeżym koperkiem. 

Składniki na placki to:
  • 3 ziemniaki, 
  • 1 jajko, 
  • ok 2 łyżek mąki pszennej
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
  • pół cebuli
  • sól, pieprz

Dodatki:
  • łosoś wędzony w plastrach lub sałatkowy
  • serek śmietankowy
  • koperek

Ziemniaki wrzucamy do blendera i rozdrabniamy, dodajemy pozostałe składniki i mieszamy. Smażymy na patelni teflonowej z niewielką ilością tłuszczu. Wykładamy na talerz, obok układamy rozdrobnionego łososia wędzonego,  do kubeczka wkładamy serek, wymieszany wcześniej z pokrojonym koperkiem

Od czasu jak pierwszy raz kupiłam słodkie ziemniaki/bataty/pataty, czy jakkolwiek je nazwać:) testowałam je już w kilku przepisach. Tym razem zrobiłam z nich Placuszki z batatów z sosem pesto.

Składniki:

  • 3 średniej wielkości ziemniaki słodkie
  • 1 jajko
  • mąki do uzyskania odpowiedniej konsystencji, takiej przy której placuszki nie będą się rozpadały:)
  • Pesto - najlepsze domowej roboty, ja wybrałam gotowe, ale to, które w sklepie można znaleźć w lodówkach

Ziemniaki ugotować, wystudzić i dodać do nich jajko i trochę mąki, wymieszać i usmażyć.

Kolejny przepis to Mini tarty ze szpinakiem

Składniki:

  • Opakowanie ciasta francuskiego
  • opakowanie mrożonego szpinaku
  • cebula
  • jogurt grecki 
  • 3 jajka

W małych foremkach do tarty podpiec ciasto francuskie, jak zacznie rosnąć to wyłożyć farsz i piec dalej.
Aby zrobić farsz trzeba podsmażyć cebulkę pokrojoną w kostkę, czosnek i szpinak. Następnie po wystudzeniu, dodać jogurt grecki i jajka. Wyłożyć na tarty (można dodać starty żółty ser). I upiec.

Falafelki z sosem ajwar


Składniki:

  • 200 g namoczonej ciecierzycy (moczyć przez noc w wodzie z 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia)
  • pęczek natki pietruszki
  • czosnek
  • cebula
  • bułka tarta
  • przyprawy: kumin, sól, pieprz
  • proszek do pieczeni

Ciecierzycę wrzucić do blendera, dodać natkę pietruszki, czosnek, cebulę,przyprawy, pół łyżeczki proszku do pieczenia i rozdrobnić. Ulepić kuleczki, obtoczyć w bułce tartej i usmażyć. Wyłożyć na talerz. Podawać z sosem.

Empanadas z pomidorami i tuńczykiem


Składniki:

  • ciasto francuskie
  • tuńczyk w sosie własnym
  • cebula
  • rozdrobnione pomidorki w puszce
  • 4 łyżki śmietanki
  • 1 łyżka bułki tartej

Cebulkę zeszklić, dodać tuńczyka i pół puszki rozdrobnionych pomidorków. Chwilę podsmażyć i dodać śmietankę i bułkę tartą. Wystudzić. Ulepić pierożki z ciasta francuskiego i upiec w piekarniku w temp 220 stopni.

Smacznego:)

A może macie przepis na prostą przystawkę, którym chciałybyście się podzielić? Dopiszcie go w komentarzu.

Pozdrawiam i do miłego!

poniedziałek, 11 maja 2015

Chrzest: 5 powodów dla których warto zorganizować chrzciny w maju

Dla 90 procent osób, które znam maj to ich ukochany miesiąc. Ciężko się mu oprzeć, gdy drzewa obsypane kwieciem, urodą i zapachem przyciągają nas do siebie. Maj to też wspaniały miesiąc na wszelkie uroczystości rodzinne, np. na chrzciny.

5 powodów dla których warto zorganizować chrzciny w maju:
  1. Sesja zdjęciowa w plenerze – nie muszę chyba nic dodawać
  2. Dekoracje stołu - coraz bogatszy wybór świeżych kwiatów, pozwoli pięknie nam go udekorować
  3. Pogoda - zazwyczaj sprzyja,
  4. Strój – ładna pogoda  daje przyjemniejsze możliwości dobrania stroju dziecku i jego gościom
  5. Kwitnie bez
Chrzciny moich dzieciaczków właśnie z powyższych powodów organizowałam w maju. Jedne w pierwszych dniach maja, a drugie pod koniec. W przypadku pierwszych pogoda była żakietowa, a za drugim razem było już bardzo cieplutko.

Przy wyborze terminu istotne jest też samo dziecko, jeżeli mamy maluszka, który w ciągu dnia nie jest spokojny to warto poczekać te kilka miesięcy. Ja córkę chrzciłam jak miała 4 miesiące, a synem czekałam trochę dłużej. Warto też pomyśleć osobie, żebyśmy same były w dobrej formie:)

Z wyborem konkretnego terminu trzeba się też oczywiście dostosować do terminów chrztu w danej parafii. Zazwyczaj są to stałe terminy w miesiącu, u mnie do wyboru była np. pierwsza lub trzecia niedziela miesiąca.

Do kancelarii należy dostarczyć odpowiednie dokumenty potrzebne do spisania aktu chrztu:
  • akt urodzenia dziecka,
  • świadectwo zawarcia przez rodziców dziecka ślubu kościelnego
  • informację zawierającą szczegółowe dane rodziców chrzestnych, a więc: imię i nazwisko wybranych przez nas osób, wiek, wyznanie oraz aktualny adres zamieszkania.
Oprócz tego konieczne będzie dostarczenie zaświadczenia wydawanego przez parafię zamieszkania rodzica chrzestnego, potwierdzającego, że dana osoba może pełnić rolę matki lub też ojca chrzestnego.

Kto może zostać rodzicem chrzestnym:
  • Osoba, która ukończyła 16 lat
  • Osoba posiadające wyznanie katolickie, która dostąpiła do sakramentu Komunii i Bierzmowania
  • Osoba ta musi być wolna od jakiekolwiek kary kanonicznej
  • Osoba mianowana przez rodziców dziecka
Lista rzeczy, które będą nam potrzebne dla dziecka:
Biała szatka (w moim regionie jest taka tradycja, że kupuje ją Matka Chrzestna)
Gromnica (w moim regionie jest taka tradycja, że kupuje ją Ojciec Chrzestny)

Przebieg chrztu:
  1. Rytuał rozpoczyna się od prośby o chrzest swojego dziecka i pytania o imię dziecka.
  2. Następnie odbywa się namaszczenie krzyżmem – czyli specjalną mieszanką oliwy z oliwek i balsamu poświęcona przez biskupa w Wielki Czwartek. Naznaczenie krzyżem (na czole dziecka wykonuje się znak krzyża prawym kciukiem) przez księdza, rodziców i chrzestnych oznacza włączenie dziecka do wspólnoty chrześcijańskiej.
  3. Kolejna czynnością jest modlitwa z egzorcyzmem, to ma zabezpieczyć przed czyhającymi na dziecko zagrożeniami. A także wyrzekanie się szatana i składanie wyznania wiary.
  4. Następnie ksiądz dokonuje właściwego znaku chrztu przez polanie wodą lub trzykrotne zanurzenie i wypowiedzenie słów: ,,Ja Ciebie chrzczę w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego" (formuła Trójcy Świętej jest niezbędnym warunkiem chrztu).
  5. Następnie na dziecko nakłada się białą szatę.
  6. Kolejnym etapem jest zapalenie przez ojca chrzestnego świecy (zapala ją od Paschału).
To tak w pigułce, być może komuś się przyda, taki mini poradnik chrzest krok po kroku:)

P.S. W miniony weekend odbyły się chrzciny księcia i księżniczki Monako, więc coś w tym maju jest:)

wtorek, 5 maja 2015

Pomysł na prezent dla znajomych spodziewających się dziecka

Uwaga wróciły bociany... nie zawitały co prawda do nas, ale do naszych znajomych. Dzisiaj więc pomysł na prezent dla przyszłych rodziców. 

Wspomnieni znajomi czekają bowiem na swojego synka z taką  niecierpliwością, jak połowa Wielkiej Brytanii czekała na Royal baby nr 2:) Postanowiliśmy więc okazać im odrobinę więcej zainteresowania oraz troski i przygotować im drobny prezent, aby poczuli się niczym para królewska.

piątek, 1 maja 2015

Jak w 7 dni przygotować się do imprezy. Moja przygoda z detoxem!

W tym roku przede mną kilka większych imprez rodzinnych i nie tylko. Zebrałam więc najpopularniejsze porady, jak w krótkim czasie przygotować swoją skórę, tak aby promieniowała świeżością. Trzeba będzie przecież jakoś wyglądać, przed dawno niewidzianymi ciotkami i kuzynami:)


wtorek, 28 kwietnia 2015

Instrukcja DIY: Pomysł na burzowe popołudnie z 5-latkiem

Od wczoraj była w Łodzi genialna pogoda, ale dzisiaj po południu zaczęło się zaciągać na burzę. Wspólnie z Evcią uznałyśmy, że jest to idealny moment na zrealizowanie długo planowanego pomysłu na ogród dla wróżek.


piątek, 24 kwietnia 2015

Pomysł na prezent z okazji narodzin lub pierwszych urodzin dziecka


“Nie ucz drzewa jak ma rosnąć. Daj mu słońce, wodę, ziemię i powietrze. I tak samo postępuj z dzieckiem. Daj mu warunki, inspiruj go, pokazuj mu książki, baw się z nim. Postaw granice, ale tylko granice bezpieczeństwa i ekologii”  
Maciej Bennewicz.


Share it